REKLAMA

„A swoje bitcoiny zapisuję...” Tak Amerykanie przekazują krypto w spadku

W USA kryptowaluty coraz częściej trafiają do spadków. Obok domu, rachunku maklerskiego czy oszczędności pojawiają się bitcoiny i inne cyfrowe aktywa. Jeszcze kilka lat temu budziło to sporo wątpliwości prawnych. Dziś sytuacja jest prostsza – przynajmniej na poziomie przepisów.

prawo spadkowe
REKLAMA

Amerykańskie prawo uznaje kryptowaluty za majątek, który można zapisać w testamencie albo przekazać za pośrednictwem trustów (amerykańska forma zarządzania majątkiem, która pozwala przekazać aktywa bez długiego postępowania spadkowego). W wielu stanach wykonawca testamentu lub powiernik ma dziś formalne prawo dostępu do cyfrowych aktywów zmarłego, podobnie jak do akcji czy funduszy inwestycyjnych.

REKLAMA

Prawo to jedno, dostęp to drugie

Problem polega na tym, że w świecie krypto samo prawo własności nie wystarcza. Liczy się techniczny dostęp – klucze prywatne, hasła, portfele sprzętowe i konta na platformach. Bez nich środki są w praktyce nie do odzyskania, nawet jeśli spadkobiercy wiedzą, że kryptowaluty istnieją.

To właśnie ten aspekt sprawia, że planowanie spadkowe z udziałem krypto bywa trudne nawet dla profesjonalistów.

Przez długi czas doradcy wahali się, czy w ogóle poruszać temat cyfrowych aktywów, bo klienci często wiedzieli o nich więcej niż oni sami – mówi Christopher Nekvinda, dyrektor ds. edukacji globalnej w Cannon Financial Institute, w rozmowie z serwisem CoinDesk. W takiej sytuacji doradca przestaje wyglądać jak ekspert, a to zawsze jest bariera – zauważa.

Miliony Amerykanów, zero instrukcji

Skala problemu jest duża. Dziesiątki milionów dorosłych Amerykanów posiadają kryptowaluty, a wielu z nich nie zostawiło żadnych wskazówek na wypadek śmierci. To oznacza, że rodziny często nie wiedzą, gdzie są aktywa, jak są przechowywane i co zrobić, by je przejąć.

Szczególnie trudna sytuacja pojawia się wtedy, gdy nie ma testamentu. Postępowanie spadkowe w USA potrafi trwać wiele miesięcy. W tym czasie nikt nie ma prawa zarządzać majątkiem, co przy bardzo zmiennych cenach kryptowalut bywa wyjątkowo kosztowne.

Jedna rzecz, której nie wolno robić

Eksperci podkreślają też jedną prostą zasadę: danych dostępowych nie wpisuje się do testamentu. W wielu stanach dokumenty spadkowe po złożeniu w sądzie stają się publiczne. Umieszczenie w nich haseł lub kluczy prywatnych to prosta droga do utraty środków.

REKLAMA

Wniosek: plan albo chaos

W USA kryptowaluty można dziś dziedziczyć zgodnie z prawem. Ale bez planu, dokumentów i jasnych instrukcji bardzo łatwo zamienić je w cyfrowy majątek, do którego nikt nigdy nie uzyska dostępu. Prawo nadążyło za rynkiem. Teraz czas, by nadążyli właściciele krypto.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA