REKLAMA

Bitcoin pod presją. Kapitał ucieka do złota

Bitcoin zaliczył wyraźny spadek, schodząc chwilowo poniżej 86 tys. dolarów, najniżej w 2026 roku. Na początku poniedziałkowej sesji w Azji kurs odbił do okolic 87,7 tys. dolarów, ale rynek pozostaje nerwowy. Inwestorzy wyraźnie ograniczają zaangażowanie w ryzykowne aktywa.

kryptowaluty tracą
REKLAMA

Słabiej radził sobie ether. Druga największa kryptowaluta spadła w niedzielę nawet o 5,7 proc., a po odbiciu w Azji była wyceniana na ok. 2870 dolarów, blisko najniższych poziomów od połowy grudnia.

REKLAMA

„To bardziej pauza niż odbicie”

Zdaniem uczestników rynku poranne odbicie nie zmienia obrazu sytuacji.

To bardziej pauza niż solidne odbicie. Na razie nie widać dużych przepływów kapitału – ocenia Sean McNulty, szef handlu instrumentami pochodnymi w regionie APAC w FalconX.

Presję na rynek widać także w funduszach ETF. W ubiegłym tygodniu amerykańskie spotowe ETF-y na bitcoina zanotowały pięć kolejnych dni odpływów, które łącznie sięgnęły 1,7 mld dolarów, niemal niwelując wcześniejsze napływy – wynika z danych Bloomberg.

Geopolityka ciąży rynkom

Na nastroje inwestorów wpływają kolejne czynniki ryzyka. Wśród nich wymienia się m.in. groźbę 100-proc. ceł na import z Kanady, zapowiedzi kolejnego możliwego shutdownu rządu USA, doniesienia o ruchach amerykańskiej floty w kierunku Iranu oraz rosnące napięcia w Azji, w tym spekulacje o możliwej interwencji Japonii na rynku walutowym.

Te czynniki wyraźnie obciążają sentyment rynkowy – wskazuje Tony Sycamore, analityk IG Australia.

REKLAMA

Złoto beneficjentem ucieczki od ryzyka

W tym samym czasie kapitał płynie do bezpiecznych przystani. Cena złota po raz pierwszy w historii przekroczyła 5000 dolarów za uncję, korzystając z nasilającego się popytu ochronnego. To wyraźny kontrast wobec zachowania rynku kryptowalut, który na starcie tygodnia znalazł się pod presją globalnych obaw.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA