REKLAMA

Bitcoin rośnie, złoto stoi. Dziwna sytuacja na rynku

Na rynku pojawiła się ciekawa sytuacja. Podczas gdy napięcia geopolityczne zwykle wzmacniają złoto, tym razem to bitcoin zachowuje się mocniej. W ciągu ostatniego tygodnia BTC zyskał około 3,5 proc., podczas gdy cena złota praktycznie stoi w miejscu. Analitycy wskazują na powrót popytu z USA i rosnącą akumulację inwestorów długoterminowych. Czy bitcoin w końcu przebije barierę 70 tys. dolarów?

zloto-srebro-wyprzedaz
REKLAMA

Na rynku kryptowalut pojawiła się ostatnio dość nietypowa sytuacja. W okresach napięć geopolitycznych inwestorzy zwykle uciekają do tradycyjnych bezpiecznych przystani – przede wszystkim złota. Tym razem jednak role się odwróciły.

W ciągu ostatnich siedmiu dni bitcoin zyskał około 3,5 proc., podczas gdy cena złota pozostaje praktycznie bez zmian. To zaskakujące również dlatego, że otoczenie makroekonomiczne nie sprzyja aktywom ryzykownym. Indeks dolara (DXY) rośnie, a ropa Brent przekroczyła 78 dolarów za baryłkę.

REKLAMA

W takich warunkach bitcoin powinien raczej tracić. Tymczasem utrzymuje się blisko poziomu 70 tys. dolarów i ponownie testuje tę barierę.

Wraca popyt z USA

Jednym z ważniejszych sygnałów jest zmiana na tzw. Coinbase Premium Index, który pokazuje różnicę między ceną bitcoina na amerykańskiej giełdzie Coinbase a ceną na zagranicznych platformach.

Na początku marca wskaźnik ponownie stał się dodatni po prawie 40 dniach ujemnych odczytów. Taki sygnał zwykle oznacza, że amerykańscy inwestorzy znów zaczynają kupować bitcoina.

Podobna sytuacja miała miejsce pod koniec lutego. Kiedy premia Coinbase po raz pierwszy wróciła na plus, bitcoin odbił wtedy o około 13 proc. i kilkukrotnie testował poziom 70 tys. dolarów.

Długoterminowi inwestorzy znów skupują BTC

Na rynku widać także rosnącą aktywność inwestorów długoterminowych.

Dane Glassnode pokazują, że portfele trzymające bitcoina przez co najmniej 155 dni mocno zwiększyły skalę zakupów. Na początku lutego ich akumulacja wynosiła około 3,4 tys. BTC, a na początku marca już ponad 27 tys. BTC.

To niemal ośmiokrotny wzrost, przy nieco niższej cenie kryptowaluty. W praktyce oznacza to, że inwestorzy o dłuższym horyzoncie coraz częściej traktują obecne poziomy cenowe jako strefę akumulacji, a nie moment do sprzedaży.

Złoto słabnie, bitcoin się broni

Różnicę między tymi aktywami dobrze widać na tle rynku złota. Metal szlachetny, który przez ostatnie lata był jedną z głównych „bezpiecznych przystani”, w ostatnich dniach stracił impet.

Po wcześniejszym wzroście cena złota skorygowała się o około 8 proc. i spadła poniżej poziomu 5000 dolarów, a obecnie utrzymuje się w okolicach 5170 dolarów. W ujęciu tygodniowym oznacza to praktycznie zerową zmianę.

Tymczasem bitcoin w tym samym czasie utrzymuje dodatnią stopę zwrotu.

Bariera 70 tys. dolarów pozostaje kluczowa

Z punktu widzenia analizy technicznej najważniejszym poziomem dla bitcoina pozostaje obecnie 70 tys. dolarów.

Od połowy lutego każda próba wzrostu zatrzymuje się właśnie w tej strefie. Jeśli bitcoin zdoła zamknąć dzień powyżej 70,1 tys. dolarów, analitycy wskazują kolejne potencjalne cele w okolicach 72,2 tys. oraz 74,9 tys. dolarów.

REKLAMA

Najbliższe ważne wsparcie znajduje się natomiast w rejonie 67,2 tys. dolarów.

Na razie jednak kilka czynników działa na korzyść kryptowaluty: powrót popytu ze strony amerykańskich inwestorów, rosnąca akumulacja długoterminowych posiadaczy oraz relatywna siła wobec złota. Jeśli bitcoin przebije poziom 70 tys. dolarów, może to być sygnał rozpoczęcia kolejnej fali wzrostowej.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA