Eric Trump: krypto to przyszłość. Mówi to w czasie najdłuższej serii spadków
Bitcoin spadł poniżej 67 tys. dol., notując piąty z rzędu tydzień zniżek. Od ubiegłorocznego szczytu jego cena niemal się o połowę skurczyła, a w skali roku jest ponad 30 proc. pod kreską. W tym kontekście Eric Trump przekonuje, że kryptowaluty są przyszłością mainstreamowych finansów.

W rozmowie z Yahoo Finance stwierdził, że rynki „nie zawsze są racjonalne”, a inwestorzy, którzy nie akceptują zmienności, powinni wybierać obligacje.
To klasyczna narracja znana z rynku krypto: zmienność traktowana jest jako naturalny element cyklu, a nie sygnał strukturalnego problemu.
Rynek pod presją
Bitcoin znajduje się obecnie wyraźnie poniżej rekordów z października, a ostatnie tygodnie przyniosły wyraźne osłabienie sentymentu do aktywów krypto. Spadek o blisko połowę od szczytu nie jest w świecie kryptowalut czymś bezprecedensowym, ale dla części inwestorów to sygnał, że rynek pozostaje podatny na silne wahania.
Mimo to projekt World Liberty Financial rozwija kolejne inicjatywy.
Tokenizacja zamiast spekulacji
Wspólnie z Securitize oraz powiązaną z londyńską giełdą spółką saudyjskiego dewelopera DarGlobal projekt planuje tokenizację przychodów związanych z inwestycją resortową na Malediwach.
Mechanizm polega na przeniesieniu wybranych interesów finansowych na blockchain i umożliwieniu ich obrotu jako cyfrowych papierów wartościowych. Według danych platformy RWA globalny rynek tokenizowanych nieruchomości wart jest obecnie ok. 359 mln dol. To wciąż niewielki segment w porównaniu z tradycyjnym rynkiem nieruchomości czy obligacji.
Eric Trump ocenia, że tokenizacja „zmieni sposób przepływu pieniędzy na świecie”. Tego typu prognozy pojawiają się jednak w branży od lat, a ich realizacja zależy nie tylko od technologii, lecz także od regulacji i akceptacji instytucjonalnej.
Stablecoiny i regulacyjny impas
Równolegle rozwijany jest stablecoin USD1, którego kapitalizacja wzrosła do ok. 5 mld dol. Stablecoiny – czyli tokeny powiązane z dolarem – od kilku lat stają się jednym z kluczowych elementów infrastruktury rynku krypto.
Jednocześnie w USA trwa spór dotyczący dalszych regulacji, w tym kwestii możliwości oferowania oprocentowania depozytów stablecoinowych. Banki argumentują, że platformy kryptowalutowe nie powinny świadczyć usług quasi-bankowych bez analogicznych wymogów nadzorczych. Przedstawiciele branży krypto twierdzą z kolei, że sektor bankowy broni swojej pozycji rynkowej.
Więcej niż tylko rynek
W tle pozostaje również spór sądowy między Trump Organization a bankami takimi jak JPMorgan Chase i Capital One dotyczący tzw. debankingu. Instytucje finansowe zaprzeczają, by działania miały charakter polityczny.
Wypowiedzi Erica Trumpa wpisują się więc nie tylko w debatę o przyszłości kryptowalut, lecz także w szerszy spór między tradycyjnym sektorem bankowym a branżą cyfrowych aktywów.
Co z tego wynika?
Na razie mamy do czynienia z rynkiem, który z jednej strony doświadcza wyraźnej korekty, a z drugiej – intensywnie rozwija nowe segmenty, takie jak tokenizacja aktywów czy stablecoiny.
Pytanie nie brzmi już wyłącznie, czy bitcoin odbije, ale czy projekty łączące blockchain z realnymi aktywami zyskają trwałe miejsce w systemie finansowym. Odpowiedź zależy mniej od retoryki, a bardziej od regulacji, płynności i zaufania inwestorów.
Fot. Wikimedia Commons / CC BY-SA 2.0