REKLAMA

Lazarus znów uderzył. Tym razem wyjątkowo złośliwie

Korea Południowa znów na celowniku Lazarusa. 30 mln dol. zniknęło z Upbitu dokładnie w dniu ogłoszenia wielkiej transakcji Naver–Dunamu.

Lazarus znów uderzył. Tym razem wyjątkowo złośliwie
REKLAMA

Koreański gigant kryptowalutowy Upbit padł ofiarą kolejnego potężnego włamania, a władze w Seulu nie mają większych wątpliwości, kto stoi za atakiem. Według doniesień agencji Yonhap, śledczy podejrzewają berlińsko-pjongjański duet, czyli grupę hakerską Lazarus, znaną z agresywnych cybernapadów finansowanych przez reżim Kimów.

Z giełdy wyparowało około 45 mld wonów – równowartość 30 mln dolarów.

REKLAMA

Koreańskie służby zapowiedziały kontrolę na miejscu i podkreślają, że sposób działania napastników do złudzenia przypomina wcześniejsze włamanie z 2019 r., kiedy z Upbitu skradziono Ether o wartości 58 mld wonów.

REKLAMA

Tym razem hakerzy wybrali sobie szczególny moment. Atak nastąpił kilka godzin po prezentacji, na której technologiczny gigant Naver opowiadał o planowanej wartej ponad 10 mld dolarów transakcji przejęcia Dunamu, właściciela Upbitu. Zdaniem śledczych to nie przypadek.

Upbit potwierdził „nietypowy transfer środków” i bada jego skalę oraz przyczyny. Inwestorzy zareagowali błyskawicznie – akcje Navera spadły o blisko trzy procent.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA