Bitcoin balansuje na krawędzi. Rynek kryptowalut szykuje się na burzliwy tydzień
Prezydent Trump znów straszy cłami, a traderzy zastanawiają się, czy to kolejny blef. Tymczasem bitcoin utrzymuje się powyżej 93 tysięcy dolarów, choć spokój może być pozorny.

Największa kryptowaluta świata wciąż balansuje wokół granicy 90 tysięcy dolarów. Nie brzmi może dramatycznie - w końcu wciąż mówimy o 4-procentowym wzroście od początku roku, ale w świecie kryptowalut liczy się także kontekst.

Grenlandia i cła Trumpa
Tym razem do akcji wkroczył Donald Trump. Nowe groźby ceł wymierzonych w Danię i inne kraje europejskie - wszystko w kontekście sporu dotyczącego Grenlandii - wywołały falę wyprzedaży aktywów ryzykownych.
Problem w tym, że handel odbywał się w warunkach niskiej płynności. Amerykańskie rynki były zamknięte w poniedziałek, co oznacza, że nawet niewielki napływ zleceń sprzedaży mógł spowodować większe wahania cen niż zwykle.
Czytaj więcej o kryptowalutach:
Złoto błyszczy, kryptowaluty... nie bardzo
Podczas gdy rynek kryptowalut wciąż nie może się podnieść, złoto święciło triumfy. Cena uncji przebiła kolejny rekord, osiągając niemal 4700 dolarów. W ciągu ostatnich 12 miesięcy kruszec podrożał o ponad 70 procent. Inwestorzy widzą w złocie bezpieczną przystań w czasach geopolitycznego chaosu. Bitcoin również często bywa reklamowany jako "cyfrowe złoto", ale w praktyce reaguje na kryzysy zupełnie inaczej niż jego fizyczny odpowiednik.
Kolejne dni mogą kontynuować zmienność kursów. W szwajcarskim Davos trwa Światowe Forum Ekonomiczne, gdzie spotykają się liderzy polityczni i biznesowi. Każda wypowiedź sugerująca eskalację lub deeskalację napięć handlowych między USA a Unią Europejską może wywołać gwałtowne ruchy na rynku kryptowalut.
Analitycy Bitfinex zwracają tymczasem uwagę na ciekawy sygnał: presja sprzedażowa ze strony długoterminowych posiadaczy bitcoina wyraźnie zmalała. W szczycie było to 100 tysięcy bitcoinów sprzedawanych tygodniowo, teraz - 12 800. Coindesk podkreśla zaś, że bitcoinowi może być trudno przebić się ponad 110 tys. dol. To obszar, w którym duża część długoterminowych inwestorów kupiła swoje bitcoiny i teraz może rozważać sprzedaż, by wyjść na zero lub z niewielkim zyskiem. Bitcoinowi mógłby pomóc napływ nowych inwestorów (ostatnio widzieliśmy to między sierpniem 2022 a wrześniem 2023 roku oraz od marca do lipca ubiegłego roku), ale teraz się na to nie zanosi.