Kacper Tomasiak rozbił bank, ale zondacrypto płaci nie tylko za medale
Nie słyszeliśmy Mazurka, ale słyszymy szelest cyfrowej waluty. Tak zondacrypto nagradza olimpijczyków i... mamy wracające do sportu.

Kacper Tomasiak to objawienie polskiej kadry skoczków. Na kończącej się Olimpiadzie zdobył trzy medale - powtarzając wyczyn Justyny Kowalczyk. Choć na włoskich skoczniach nie usłyszeliśmy Mazurka Dąbrowskiego, to Tomasiak na długo zapamięta najważniejsze konkursy czterolecia. Także dlatego, że jego konto zasilą znaczne nagrody od partnerów Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Jednym z nich jest zondacrypto, która medale Tomasiaka wyceniła następująco:
- 2 x srebro -> 2 x 200 tys. zł w tokenach TMPL,
- 1 x brąz -> 150 tys. zł w tokenach TMPL.
Tomasiak dostanie równowartość ponad pół miliona złotych od tylko jednego sponsora
Szef giełdy zondacrypto zauważa, że wspierać powinniśmy także zaplecze - tych, którym w Mediolanie czy Cortinie nie udało się wspiąć na podium:
Gwiazda Kacpra Tomasiaka świeci najjaśniej, ale jako zondacrypto wspieramy również tych sportowców, którym zabrakło niewiele do podium. Na kolejnych igrzyskach to oni mogą być naszymi mistrzami - mówi Przemysław Kral.
zondacrypto wycenia każde z miejsc od pierwszego do ósmego. I tak Kaja Ziomek-Nogal z szóste miejsce w łyżwiarstwie szybkim zgarnie 30 tys. zł, a Maryna Gąsienica‑Daniel (siódma w slalomie gigancie) 20 tys. zł w tokenach TMPL.
Przemysław Kral w rozmowie z Bizblog.pl przekonuje, że wspierać należy również tych, którzy dotychczas na jakiś czas znikali ze sportowych radarów. Konkretnie chodzi tu o mamy-olimpijki, które pomiędzy Igrzyskami decydowały się na dziecko. zondacrypto uruchomiła dla nich program, dzięki któremu mogą otrzymać równowartość 50 tys. zł w tokenach TMPL.
System zupełnie o nich zapominał, kiedy przestawały startować. Przechodziły bardzo trudny okres, a przecież powrót do światowej czołówki jest niesamowicie wymagający - zauważa Kral.
A co sportowcy robią z tymi pieniędzmi?
Większość mam wymieniła je na złotówki, co ma zapewne związek z bieżącymi potrzebami. W przypadku Olimpijczyków zostawiamy im wolną rękę - mogą zamrozić środki na giełdzie, lub je nam sprzedać, aby uniknąć wahań kursu - wyjaśnia Kral.
Inwestorzy jednak “trzymają” TMPL
Kurs tokenu olimpijskiego wzrósł od premiery o 15 groszy, do poziomu 25 groszy:

Jesteśmy zadowoleni z premiery i współpracy z PKOl-em. Już teraz token spotyka się z ciepłym przyjęciem i ciekawością wśród działaczy i związków, którzy wcześniej twierdzili, że jego stworzenie będzie niemożliwe - dodaje Kral.
W przyszłości token może się stać bezpośrednią opcją wsparcia sportowców przez kibiców. I to nie tylko na poziomie indywidualnych fanów, ale również instytucji. zondacrypto już teraz ma rozmawiać z kilkoma partnerami na ten temat. Będą oni mogli np. opłacać w ten sposób zgrupowania lub zapewniać stypendia. Projekt jednak jeszcze na wczesnym stadium rozwoju.
Co innego kwestie marketingowe. Już wkrótce posiadacze TMPL będą mogli głosować nad wyborem maskotki PKOl.
PKOL zakwalifikuje kilka projektów, ale to fani podejmą ostateczną decyzję. Chcemy oddać w ich ręce coraz więcej decyzji, a “sky is the limit” - mówi Przemysław Kral, który podkreśla, że ogranicza ich tylko kreatywność.
Właśnie dlatego firma będzie wspierała sportowców również po igrzyskach.