Mają energię z wody, więc kopali bitcoiny. Dziś sprzedają je na potęgę. Już nieźle zarobili
Kraj znany z indeksu narodowego szczęścia i buddyjskich klasztorów zbudował jeden z największych państwowych portfeli bitcoina na świecie. Teraz go upłynnia.

Bhutan nie kojarzy się z finansową innowacją. To niewielkie królestwo w Himalajach, zamieszkane przez zaledwie 750 tysięcy ludzi, słynie z zakazu fast foodów, wysokich opłat za turystów i filozofii mierzenia dobrobytu szczęściem narodowym, a nie PKB. Bhutan inwestuje też w kryptowaluty. W samym marcu kraj sprzedał bitcoiny o wartości ponad 120 milionów dolarów. Rynki zaczęły to zauważać.
Skąd Bhutan wziął tyle bitcoinów?
Historia zaczyna się w 2018 roku, gdy rząd Bhutanu po cichu wszedł w kopanie kryptowalut. Nie kupował bitcoinów na giełdach - wydobywał je, korzystając z ogromnej nadwyżki energii elektrycznej produkowanej przez himalajskie elektrownie wodne.
Bhutan jest górskim krajem przeciętym rzekami zasilanymi wodą z topniejących lodowców. Hydroenergetyka to największy sektor eksportu kraju i jeden z filarów jego gospodarki, ale produkcja jest mocno sezonowa: latem, gdy śniegi topnieją, prądu jest za dużo; zimą - za mało. Bitcoin stał się dla rządu rozwiązaniem tego problemu. Według CEO Druk Holdings, Ujjwala Deepa Dahala, kryptowaluta może działać jak swoisty akumulator energii - nadwyżkę elektryczności produkowanej latem zamienia się na bitcoina, który zimą można sprzedać, finansując import energii i budując rezerwy walutowe.
W samym 2023 roku Bhutan wydobył około 8200 bitcoinów, zarabiając na tym blisko 265 milionów dolarów.
Bhutan miał bitcoiny warte 1,5 miliarda dolarów
Bhutan akumulował krypto przez kilka lat. Na szczycie, w październiku 2024 roku, rządowy portfel liczył około 13 tys. bitcoinów - przy ówczesnych cenach oznaczało to wartość przekraczającą 1,5 miliarda dolarów. Jak na kraj z rocznym PKB rzędu 2 - 3 miliardów dol., to rezerwy naprawdę pokaźne.
Strategiczne zarządzanie tymi aktywami przejął fundusz majątkowy Druk Holding and Investments Ltd. - państwowa instytucja inwestycyjna odpowiedzialna za sektor publiczny. I długo robiła to w ciszy. W odróżnieniu od Salwadoru, który ogłosił przyjęcie bitcoina jako oficjalnej waluty, Bhutan przyjął strategię dyskretnej akumulacji, unikając zbędnego rozgłosu i ograniczając ryzyko geopolityczne.
Kłopoty zaczęły się po halvingu bitcoina w 2024 roku
Po halvingu nagroda za wydobycie bloku spadła do 3,125 bitcoina, co znacząco obniżyło opłacalność miningu i zmusiło Bhutan do przekierowania części infrastruktury energetycznej na inne zastosowania. Jednocześnie cena bitcoina, która jesienią 2025 roku sięgnęła szczytu na poziomie niemal 125 tys. dolarów, teraz jest prawie połowę niżej.

Kopanie stało się mniej opłacalne, a wartość zgromadzonych rezerw stopniała do ok. 370 milionów dol.. Kraj zaczął więc systematycznie upłynniać rezerwy.
Bitcoiny warte 120 milionów dol. sprzedane w jeden miesiąc
Ok. 12 milionów dolarów na początku miesiąca, 72 miliony w połowie marca i kolejne 36,75 miliona - czyli 519,7 bitcoinów - przesłane do dwóch portfeli, z których jeden powiązany jest z singapurską firmą tradingową QCP Capital. Przekaz jest jasny: wysyłanie bitcoinów do portfeli firmy tradingowej to typowy sygnał poprzedzający sprzedaż, często realizowaną przez rynek pozagiełdowy, bez wpływania na kursy. Eksperci podkreślają, że powtarzalność i regularność transferów wskazuje na zaplanowane zarządzanie płynnością, a nie na paniczną wyprzedaż.
Dla Bhutanu niemal każda cena sprzedaży to czysty zysk. Skoro bitcoiny zostały wydobyte za pomocą taniej nadwyżkowej energii wodnej, koszt ich pozyskania był bliski zeru.
Pieniądze finansują opiekę zdrowotną i inicjatywy środowiskowe
Pandemia mocno uderzyła w turystykę - drugie co do wielkości źródło przychodów kraju - a bezrobocie wśród młodych ludzi gwałtownie wzrosło. Spośród 750 tysięcy mieszkańców Bhutanu aż 10 proc. wyjechało za granicę w poszukiwaniu pracy. Rząd ma zapewnić pracę m.in. w Gelephu Mindfulness City, specjalnej strefie ekonomicznej, która ma stać się globalnym centrum zrównoważonej innowacji i wbudować kryptowaluty w swoje rezerwy finansowe.
Im szybciej Bhutan sprzedaje bitcoiny, tym mniej zostaje na to ambitne przedsięwzięcie. Krajowi udaje się jednak utrzymać w czołówce posiadaczy krypto. Do lidera - Stanów Zjednoczonych - droga jednak daleka. USA posiadają blisko 200 tys. bitconów, choć Amerykanie nabyli je drogą konfiskaty.